wtorek, 7 lutego 2017

Na czas próby i na czas pocieszenia

Dziś nie będzie zdjęć, bo od kilku tygodni mój aparat leży w serwisie w związku z reklamacją, jaką złożyłam na wcześniejszą naprawę. Ale jest tyle tematów, którymi chciałabym się dzielić, że nie zamierzam czekać na zdjęcia! Zamiast obrazków, będzie lektura. No, jedno zdjęcie wrzucam, ale takie zaczerpnięte z internetu, by było wiadomo, co autorka ma na myśli :)

Znalezione obrazy dla zapytania Jezus mówi do ciebieZnalezione obrazy dla zapytania Jezus mówi do ciebie

Są wśród Was zapewne tacy, którzy znają tę okładkę doskonale, ale i z pewnością ci, którzy widzą ją po raz pierwszy. Bo chociaż w sprzedaży ta książeczka jest już od ponad dwóch lat, to ja zetknęłam się z nią jesienią. Będąc na rekolekcjach w Otwocku, pewnego razu, na zakończenie porannej gimnastyki, gdy leżeliśmy rozluźnieni na materacach, prowadząca trenerka zaczęła czytać z niej Słowo na dany dzień. Poczułam się tak, jakby sam Bóg siedział przy mnie i szeptał mi do ucha słowa zapewniające o jego wiernej obecności i miłości. Zapragnęłam karmić się takimi wyznaniami każdego dnia. I wkrótce otrzymałam w prezencie książkę autorstwa Sarah Young pt. "Jezus mówi do ciebie", a także kalendarz na bieżący rok.
Po trzech miesiącach codziennej lektury tekstu przydzielonego na dany dzień, mogę stwierdzić, że rozsmakowałam się w nich już tak bardzo, że książka ta stała się moim porannym niezbędnikiem, a jeśli tylko mogę to wracam do dedykowanego na dany dzień tekstu w ciągu dnia i wieczorem. W bardzo ciężkich doświadczeniach, jakie są ostatnio moim udziałem, mam wrażenie, że Jezus widzi moje aktualne zmagania i odpowiada umacniając mnie na kartach książki. Niektóre teksty odbieram jako bardziej uniwersalne, pasujące do całego naszego życia, inne są jak petarda, strzał w dziesiątkę, odpowiedź dopasowana z ogromną precyzją do tego, co przeżywam w konkretnym czasie.

Treść książki, to zapiski z "rozmów" Sarah z Bogiem. Tak o tym pisze autorka: "Wiedziałam, że Bóg porozumiewa się ze mną poprzez Biblię, ale pragnęłam czegoś więcej. Coraz bardziej chciałam usłyszeć, co Bóg ma mi osobiście do powiedzenia danego dnia. Postanowiłam wsłuchiwać się w Jego głos z długopisem w dłoni i zapisywać wszystko. co - jak mi się wydawało - do mnie mówił (...) Wiedziałam, że moje zapiski nie są natchnione - jak Pismo - mimo wszystko pomagały mi zbliżyć się do Boga".

Mi też pomagają - dzięki tym słowom uczę się większej uważności na świat niematerialny, na "zbiegi okoliczności", na ślady obecności Boga w moim życiu, uczę się pamiętać o Nim w każdych okolicznościach, dziękować i oddawać to, co jest ciężarem nie do uniesienia. Uczę się ufać. Pomyślałam więc, że "puszczę" w świat fragment, słowo podane na dziś. Może ktoś spragniony pocieszenia podobnie jak ja, trafi na te słowa w tej ogromnej wirtualnej przestrzeni i staną się one dla niego umocnieniem, przytuleniem. Niech Duch wieje kędy chce ...

"7 lutego

PRZYJDŹ DO MNIE, ABY ODPOCZĄĆ i zebrać siły. Twoja podróż cię przerasta i w tej chwili jesteś zupełnie wyczerpany. Nie wstydź się swojego zmęczenia; uznaj je za okazję do powierzenia Mi kontroli nad twoim życiem.
Pamiętaj, że współdziałam z tobą we wszystkim dla twojego dobra, także w tym, co ci się teraz nie podoba. Zacznij tu, gdzie jesteś - dokładnie w tym miejscu i czasie - akceptując fakt, że chcę, żebyś był właśnie tutaj. Przemierzysz dzisiejszy dzień krok po kroku, minuta po minucie. Twoje główne zadanie polega na tym, aby zważać na Mnie i pozwalać Mi się prowadzić przez liczne rozstaje.
To zadanie może wydawać się łatwe, ale wcale takie nie jest. Twoje pragnienie życia w Mojej Obecności jest wbrew "światu, ciału i szatanowi". To właśnie nieustanna walka z tymi przeciwnikami tak cię wyczerpuje. Ale jesteś na ścieżce, którą dla ciebie wybrałem, więc się nie poddawaj! Ufaj Mi, bo jeszcze będziesz Mnie wysławiać za pomoc, którą jest Moja Obecność".

***

A kalendarze z motywującymi tekstami, okazały się w moim przypadku skuteczniejsze w roli duchowego dziennika, niż pudełko na modlitwy, o którym pisałam tutaj :)

Bądźcie mocni, kochani :0
Doranma

4 komentarze:

  1. Zapewne jest tak, że skoro się rozwijamy duchowo, to są tego pewne etapy, wtedy to było pudełko na modlitwy, teraz cytaty, a w dalszym etapie będzie to np. pokój modlitwy, jak na filmie War Room, albo jakiś wolontariat w hospicjum, wszystkie te sposoby są dobre i trzeba po prostu sobie je oswajać do siebie i swoich potrzeb duchowych ;)
    serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie mam wolontariat w domu, przy najbliższych ;) Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Witam.Chciałam się dopytać o te rekolekcje w Otwocku.Gdzie się odbywały i kto organizował.Mieszkam w Józefowie więc bardzo blisko.Już dawno chciałam wziąć udział(najlepiej w połączeniu z Postem Daniela) ale odbywają się gdzieś daleko.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rekolekcje organizowane są kilka razy w roku przez Pallotynów, nie są powiązane z Postem Daniela lecz z postem wg św.Hildegardy. Informacje można znaleźć w internecie. Pozdrawiam

      Usuń