sobota, 22 marca 2014

Marcowe bukiety

Na początek tulipany - tym razem te domowe. Stoją w wazonach około tygodnia i za każdym razem, gdy na nie spojrzę, humor mi się poprawia. Od przedwiośnia znoszę je regularnie do mieszkania :)









Tegoroczny sezon ogrodowy u większości z nas rozpoczął się w tym roku wyjątkowo wcześnie, bo już miesiąc temu, czyli o dwa miesiące wcześniej niż rok temu i miesiąc wcześniej, niż zwykle :) Przybywa więc bukietów z własnej grządki, które cieszą najbardziej :)


Ścięte pod koniec lutego gałązki rozkwitły - najpierw zazłociły się forsycje.




 Potem bielą uśmiechnęły się delikatne kwiaty jabłoni.


A wiosenne drobiazgi, chociaż nietrwałe, przykuwają wzrok najmocniej. I sama już nie wiem, które z tych kwiatków kocham najbardziej? To nieistotne. Ważne, że są, że rozjaśniają codzienne życie.






Rozkwitło też długo wyczekiwane hippeastrum :)


Dziękuję bardzo za wszystkie odwiedziny i pozostawione komentarze.
Miłej i kolorowej niedzieli Wam życzę :)
Doranma

niedziela, 16 marca 2014

VI Wystawa Tulipanów w Wilanowie

Marzec pokazał co potrafi: za oknem od wczoraj zimno, deszczowo i wietrznie. W taką aurę, to albo siedzieć w domu z książką i nosa spod koca nie wystawiać, albo przełamać niechęć, wystawić nos na deszcz i wybrać się w jakieś kolorowe miejsce. Tak tez i uczyniłam :) Wszystkich tęskniących do wiosennych kolorów, nie mogących się doczekać na własne ukwiecone rabatki, zapraszam na wspólny spacer wśród polskich tulipanów :)



Zielone ściany nadal modne - tutaj z udziałem cebulowych: szafirki i tulipany.




Tulipanowy zawrót głowy :)



Zaskoczyła mnie tak wysoka pozycja Polski, jako producenta tulipanów. Oczywiście daleko, daleko za Holandią ;)



Uwielbiam zaglądać do środka kielichów - dopiero wówczas widać cały ich urok kwiatu, zwłaszcza, gdy przez płatki przebija światło.



W tym roku nadal moimi faworytami pozostają te o strzępiastych płatkach.


Mało obecnie jest odmian o zwartych, wydłużonych kielichach, dlatego Hong Kong zwracał uwagę zwiedzających.






White Parrot powinien zakwitnąć w tym roku także w moim ogrodzie - jestem niezwykle ciekawa, czy będzie miał główki równie dorodne i frywolne?


Pastelowe odcienie najbardziej przyciągały mój wzrok.


Tematem przewodnim tegorocznych kwiatowych dekoracji były strojne "kapelusze".







Jeszcze krótki spacer po parku, by wykorzystać chwilę, gdy niebo się wypogodziło.



Rok temu o tej porze leżał śnieg. Teraz trawniki kwitną - krokusami. Szkoda, że posadzono tylko fioletowe, jaśniejsza barwa lepiej by odbijała od szarzyzny otoczenia, zwłaszcza w pochmurny dzień.



Inne cebulowe też już wygramoliły się na świat, jednak większość roślin nie przebudziła się jeszcze z zimowego snu.


Z bezpośredniego otoczenia pałacu zniknęły wieloletnie okazy iglaków, które pamiętam jeszcze z dzieciństwa, bo zawsze robiły na mnie wrażenie, zastąpiły je młode nasadzenia - szkoda. Ale hiacynty w donicach pachną jak zawsze cudownie :)


Do domu wróciłam zmarźnięta, ale zadowolona - z bukietem tulipanów i torbą kwiatowych sadzonek do ogrodu. Po takiej niedzieli milej będzie rozpocząć nowy tydzień. Spokojnego poniedziałku Wam życzę :)
Doranma